Kolejny sposób na własny biznes – współpraca z franczyzodawcą

Osoby, które poszukują pomysłów na własny biznes bardzo często współpraca z franczyzodawcakorzystają z opcji stania się franczyzobiorcą lub ajentem. Te dwie formy zawierania współpracy są najbardziej popularne. Ale istnieje jeszcze jeden wariant zawarcia współpracy – wynajęcie lokalu dla franczyzodawcy.

Do kogo kierowana jest oferta tego pokroju? Przede wszystkim do właścicieli lokali atrakcyjnych pod pewnymi względami. Atrakcyjność owa polega na rotacji dużej ilości ludzi. Co z tego, że lokal handlowy będzie spełniał wszelkie wymagania techniczne, skoro będzie zlokalizowany w miejscu, w którym raz na jakiś czas ktoś się przechadza?

Jakie zatem cechy powinien mieć lokal, żeby spełniał oczekiwania franczyzodawcy? Przede wszystkim lokalizacja. Co powinniśmy rozumieć pod tym pojęciem? Wyznacznikiem jest przepływ ludzi. Najwięcej ludzi będzie w naturalny sposób przemieszczało się w bliskich okolicach przystanków komunikacji miejskiej, przejść dla pieszych, biurowców, szkół, przychodni, ośrodków sportu i rekreacji.

Franczyzodawca ze swojej strony tzw. odstępne, cykliczny zysk płynący z czynszu, doskonale zaaranżowany lokal w nowoczesnym stylu a także długofalową współpracę.

Tego typu umowy bardzo można spotkać w przypadku sklepów z asortymentem codziennym, czyli wyselekcjonowanymi produktami spożywczymi, środkami czystości i chemicznymi oraz podstawowymi tekstyliami – czyli produktami po które sięgamy na co dzień.

Pomysł został dobrze przemyślany, ponieważ w drodze do pracy, szkoły czy też podczas załatwiania spraw, tego typu sklep jest odpowiedzią na potrzeby bieżące konsumentów. A ponieważ otwarcie takiego biznesu zakłada dobrą lokalizację – sukces jest na wyciągnięcie ręki.

Pizzeria – najlepszy pomysł na franczyzę?

pizzeria franczyzaOtworzenie własnej pizzerii to niewątpliwie jedna z najbardziej popularnych form na zawieranie umów franczyzowych. Wynika to z wielu powodów, dzięki którym nie tylko samo otworzenie lokalu, ale także jego prowadzenie nie jest obarczone dużą dawką ryzyka, że się nie uda. Najczęściej bowiem Franczyzodawca oferuje ze swojej strony pomoc Opiekuna. Taki początkujący Franczyzobiorca lub Ajent może liczyć na wsparcie nie tylko podczas startu projektu, ale również przez cały czas współpracy. Opiekun wspiera na każdym etapie działalności. Pomaga podejmować decyzje zakupowe, marketingowe, sprzedażowe i strategiczne.

Franczyzodawcy z zakresu gastronomii zazwyczaj oferują bardzo dużo swoim Ajentom i Franczyzobiorcom. Sprawdzone know-how, system sprzedażowy, ogólnopolskie działania marketingowe i PR, sprawdzonych dostawców, zestaw przepisów i receptur, potwierdzony badaniami projekt wystroju wnętrza lokalu, nowoczesny system komunikacji – to tylko niektóre profity, z których korzystanie gwarantuje powodzenie.

Bardzo ważną kwestią jest także chociażby pomoc, przy aranżacji zaplecza gastronomicznego wraz z poleceniem sprawdzonych wykonawców. Franczyzobiorcy bardzo cenią sobie również szkolenia dla nowych pracowników – na poszczególnych etapach ich rozwoju zawodowego. Nie zapominajmy również o wsparciu kadry sprzedażowej przez cały okres współpracy.

Oczywiście wszelkie formy pomocy ze strony Franczyzodawcy to nie wszystko. Franczyzobiorca również powinien wykazać się dużym zaangażowaniem, entuzjazmem oraz wiarą we własne możliwości. Pewność siebie i swoich umiejętności to cechy, które bardzo ułatwiają start w nowej działalności gospodarczej.

Biuro rachunkowe – nietuzinkowy pomysł na franczyzę?

własne biuro rachunkowePomysłów na franczyzę przewinęło się już naprawdę dużo. Były pizzerie, kawiarnie, sklepy spożywcze, restauracje fast-food, kioski, lodziarnie, placówki kredytowe, cukiernie, piekarnie, salony kosmetyczne, sklepy ze sprzedażą ekspresową, siłownie, sklepy z odzieżą, sklepy z obuwiem, sklep z wyposażeniem wnętrz, sklep z kosmetykami, sklep z biżuterią, apteki, punkty sprzedaży telefonii komórkowej, stacje paliw, szkoły językowe, hotele, biura doradcze, biura nieruchomości, usługi serwisowe, kantory, biura ubezpieczeń, banki. A może by tak zostać franczyzobiorcą biura rachunkowego? Dziedzina – nie oszukujmy się – niszowa. Ale kto powiedział, że istnieją jakieś granice, w których można proponować zostanie ajentem bądź franczyzobiorcą?

Czy każdy może zostać ajentem biura rachunkowego?

Jeszcze przed wejściem w życie ustawy o ułatwieniu dostępu do pewnych regulowanych zawodów, prowadzenie tego typu działalności nie było takie łatwe – trzeba było bowiem posiadać certyfikat księgowy. Od 2015 roku, działalność związaną z księgowością, może prowadzić każdy. Rynek jest natomiast bezwzględny i pozostaną na nim tylko najlepsi gracze.

Dlatego regulacje prawne regulacjami prawnymi a rzeczywistość rzeczywistością. Za działalność związaną z księgowością powinny brać się osoby posiadające doświadczenie w rachunkowości. Nie będzie przesadą jeśli do tematu podejdą osoby ze sporym doświadczeniem, a najlepiej posiadające duże doświadczenie w dużych firmach. Oczywiście franczyzodawca może zaoferować dużą dawkę wsparcia, jednak bez odpowiedniej wiedzy popartej doświadczeniem cały plan na wspaniały biznes może się nie udać.

Jak odnieść sukces jako Ajent?

otworzenie kiosku ajentProwadzenie ajencji to nie lada wyzwanie. Trzeba wykazać się zmysłem przedsiębiorczym. Wiele osób chwali sobie tę formę prowadzenia biznesu. Są natomiast i tacy, którzy w umowie ajencyjnej dostrzegają same minusy. Dlaczego tak się dzieje? Co wpływa na niezadowolenie ajentów i jak sprawić, żeby uchronić się od widzenia wszystkiego w czarnych barwach?

Zacznijmy od tego, że każda praca może być satysfakcjonująca, jeśli faktycznie lubimy to co robimy. Jeśli np. weźmiemy się za prowadzenie punktu sprzedaży gazet, czyli klasycznego kiosku, ale branża ta nie jest nam bliska, wówczas najprawdopodobniej nie odnajdziemy się w tej działalności i będziemy kręcić nosem szukając dziury w całym. Jeśli bardziej interesuje nas gastronomia, to po prostu otwórzmy pizzerię i cieszmy się możliwością realizowania się w tej dziedzinie.

Kolejną kwestią są umiejętności zarządcze. Nie łudźmy się, że zostaniemy rekinami biznesu jeśli nigdy nie mieliśmy możliwości sprawdzenia się w tej materii. Wystarczy, że mieliśmy sposobność np. pełnić funkcję zastępcy kierownika, żeby móc zobaczyć z czym to się je. Zarządzanie bowiem to niełatwy kawałek chleba, przynajmniej na początku. Z biegiem zdobytego doświadczenia zawodowego oraz przejścia przez przeróżne problemy, stajemy się silniejsi i odporniejsi na wszelkie trudy. Mniej sytuacji jest w stanie nas zaskoczyć.

Ajencja to nieco inna działalność, ponieważ w pełni odpowiadamy za naszą pracę i jej efekty. Jeśli natomiast wykażemy się dużą determinacją i wytrwałością jesteśmy w stanie zajść naprawdę daleko.

Ajencja – dobry wybór na start

Wiele jest takich osób, które pracują w jakimś zawodzie, pilnie wykonują swoje obowiązki, są sumienne i dobrze zorganizowane. Ich praca uchodzi za sensowną, często fajną i całkiem przyzwoicie płatną. Często jest jednak tak, że pomimo genialnego wyobrażenia, rzeczywistość nie przedstawia się aż tak kolorowo. Wykonywane zadania stają się nudne, powtarzalne, a sama praca mało rozwojowa. Z jednej strony posiadamy pracę o jakiej marzy wiele osób, a z drugiej, ciągnie nas do czegoś innego. Chęć wykonywania zadań bardziej odpowiedzialnych i posiadania mocy decyzyjnej, często jest asumptem do szukania innego rozwiązania. Wiele osób chciałoby oczywiście stać na czele zespołu, działu bądź całej firmy, jednak nie oszukujmy się – udaje się to nielicznym, albo wstrzelą się w dobry czas i miejsce, albo posiadają dobre znajomości, albo po prostu mają dobrze ułożone układy wewnątrz organizacji.praca jako Ajent

Rzeczywistość jest jednak brutalna i każdy prędzej czy później się dowiaduje, że być może nigdy nie dojdzie do krzesła kierowniczego. Ale na szczęście na rynku dostępne są rozwiązania, umożliwiające praktycznie każdej zdeterminowanej osobie staniecie na wysokości zadania i zajęcie niezwykle ważnej funkcji zarządczej.

Najprostszym rozwiązaniem jest zostanie Ajentem. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że niepotrzebny jest żaden solidny kapitał na start. Brak pieniędzy na wkład własny, otwiera furtkę do biznesu, wszystkim tym, którzy nie posiadają odłożonych środków finansowych. Dzierżawa lokalu i sprzętu to jakby rozłożenie w ratach naszej inwestycji. Być może zarobki początkowo nie będą aż tak duże jak w przypadku własnej działalności gospodarczej, ale przynajmniej możemy spokojnie spać z myślą, że nie grozi nam ryzyko utopienia dużej gotówki.

Własny sklep a ajencja

Otwarcie własnego sklepu i rozkręcenie biznesu nie jest proste, zwłaszcza, że na rynku istnieje ogromna konkurencja dużych sieci oraz sklepów internetowych. Małym sklepikom utrzymać jest się coraz trudniej, wypierane są przez duże supermarkety oferujące szerszy asortyment i niższe ceny. Decydując się na pracę w handlu powinniśmy sporządzić dokładny plan finansowy i inwestycyjny, sporządzić biznesplan, znaleźć dostawców oraz załatwić wszelkie formalności wymagane przy zakładaniu działalności gospodarczej.

b45Aby samodzielnie wybić się wśród niemałej konkurencji, trzeba mieć świetny pomysł i bardzo dobrze znać rynek. Do otwarcia własnego sklepu potrzebny jest nie tylko kapitał, ale pomysł, który w tym przypadku jest chyba nawet ważniejszy. Właściciel musi znać branżę, w której zamierza działać i dokładnie określić jakiego rodzaju sklep chce posiadać. Nie wystarczy powiedzieć, że będzie to np. sklep spożywczy, ponieważ na rynku jest wiele tego rodzaju punktów handlowych.

Łatwiejszym rozwiązaniem może wydawać się ajencja, ponieważ w jej przypadku nie ma problemu z biznesplanem, lokalem czy asortymentem. Start we własny biznes jest znacznie ułatwiony, choć, no właśnie, ten własny biznes nie do końca jest taki własny.

Dorosłość

Za parę dni moje urodziny – kurczę, jak ten czas szybko leci! Jeszcze niedawno miałem swoją osiemnastkę, a teraz jestem już o 10 lat starszym i bardziej doświadczonym facetem. Gdy pomyślę, że 10 lat temu wydawało mi się, że jestem taki ważny i dorosły, to chce mi się śmiać. Ale ja byłem naiwny – w ogóle nie znałem życia, nie wiedziałem czego się mogę po nim spodziewać. Liczyły się tylko imprezy, dziewczyny i dobra zabawa. Gdzie mi tam było myśleć o zarabianiu pieniędzy i płaceniu rachunków. Od tego byli rodzice. No ale ja przecież byłem „taaaaaki dorosły”.

p45Jako dwudziestoośmiolatek wiem o życiu o wiele więcej. Po pierwsze dowiedziałem się co to bieda i co to konieczność znalezienia pracy. W taki sposób zostałem ajentem, ajent Konin. Musiałem jakoś zarobić na swoje utrzymanie, a ajencja wydawała mi się najlepszym na to sposobem.

Teraz wiem, że dorosłość to nie dowód i możliwość kupowania alkoholu w sklepie. Dorosłość to stan, w którym rozumiemy co jest w życiu najważniejsze. A najważniejsze jest zdrowie i szczęście. Ważne też są pieniądze, chociaż ich wystarczy zaledwie tyle, by nie mieć długów i spokojnie przeżyć od pierwszego do pierwszego. Imprezy, zabawy i nocne balangi ze znajomymi to już nie dla mnie – teraz lubię się wysypiać i spędzać czas w zaciszu swojego domu. To jest dopiero dorosłość.

Mała impreza

Wczoraj w końcu udało mi się podpisać umowę ajencyjną z firmą poszukującą ajentów na terenie Pruszkowa. Do udziału w rekrutacji zgłosiłem się parę miesięcy temu i chociaż trochę to wszystko trwało, to udało mi się postawić na swoim. Zgodnie z warunkami umowy w ciągu dwóch tygodni otworzę swój własny sklep – już nie mogę się doczekać jak to będzie być właścicielem, kierownikiem i panem tego wszystkiego!

z45Wczoraj byłem tak szczęśliwy, że nie zwracając uwagi na to, że mamy początek tygodnia (a do weekendu zostały jeszcze cztery dni) umówiłem się ze znajomymi na małe świętowanie. Spotkaliśmy się o 20.00 w naszym ulubionym barze i zanim się zorientowaliśmy impreza strasznie się przedłużyła. Rozmowa za rozmową, toast za toastem i w końcu do domu wróciłem coś koło trzeciej nad ranem. Wiem, że nie należałem do najtrzeźwiejszych osób na świecie, ale też nie zrobiłem z siebie totalnego pijaka. Bez problemu wsiadłem w taksówkę i dojechałem do domu. To, że się nie wykąpałem, tylko od razu padłem jak długi na łóżko można pominąć.

Rano nie dane mi było długo pospać i wyleczyć się z kaca, bo na dzisiaj zaplanowaną mam wizytę w banku. Muszę się dowiedzieć jak wygląda moja zdolność kredytowa i w jakim czasie mógłbym uzyskać kredyt. Będę przecież potrzebował trochę pieniędzy. Do banku miałem jechać samochodem, ale chyba jednak znów skorzystam z usług taksówki. Wolę nie ryzykować, bo nie wiem ile alkoholu zostało mi we krwi, ajent Pruszków.

Cały czas liczę na więcej

Ajencja nigdy nie była tą formą działalności, o której marzyłem. Zawsze miałem nadzieję, że przed rozpoczęciem własnej działalności gospodarczej uda mi się zaoszczędzić na tyle dużo pieniędzy, że wystarczy mi to na otwarcie własnej firmy, bez konieczności korzystania z pomocy innych instytucji. Niestety, moje plany się nie ziściły, a ja nadal pragnąć zarządzać własnym biznesem musiałem zdecydować się na ajencję.

Dumę musiałem schować do kieszeni i skrzętnie zamknąć ją na zamek, żeby czasem nie próbowała wyleźć i namotać w moim poukładanym planie. Ciężko było mi pogodzić się z porażką, ale w końcu zrozumiałem, że tylko ajencja lub franczyza pomogą mi zrealizować moje marzenia, ajent Mielec.

q45Teraz, po pięciu latach bycia ajentem przez większą część roku nie pamiętam, że mój sklep nie jest tak do końca mój. Jedynie co jakiś czas dopadają mnie smutne myśli, że przy odrobinie szczęścia miałbym teraz swój własny punkt sprzedażowy, który nazwałbym jak chciał i nie musiał pod tym względem słuchać zarządzającej moim biznesem firmy.

Skrzętnie odkładam każdą zarobioną złotówkę, by kiedyś, w przyszłości, mieć szansę pozbyć się wiążącej mnie ajencji i mieć swój sklep tylko dla siebie. Mam nadzieję, że kiedyś to osiągnę.

Zakupowy bum

Święta Bożego Narodzenia wszystkich ludzi wpędzają w jakiś dziwny zakupowy szał, z którego bardzo trudno się wyrwać. Nie od wczoraj jestem ajentem dużej sieci sklepów spożywczych i dobrze wiem o czym mówię, bo tendencje do robienia masowych zakupów obserwuję od dobrych kilku lat, ajent Siemianowice Śląskie.

w45Mój osiedlowy sklepik nie jest duży, ale nie narzekam na ruch. Najlepiej sprzedają mi się papierosy, alkohol i słodycze. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach po większe zakupy wszyscy jadą do Biedronki, Lidla lub jakiegoś supermarketu. Wielkich zakupów nie opłaca się robić w małych punktach sprzedażowych.

Sytuacja ulega zmianie gdy zbliża się Boże Narodzenie. W tygodniach poprzedzających święta przychód w moim sklepie rośnie, a ludzie robią coraz większe zakupy. Nie ograniczają się już wtedy do kilku paczek ciastek i dwóch piw, a kupują serki, galaretki, masło i pieczywo. Dla mnie to dobry czas na zarabianie, bo zyski równomiernie rosną.

W tym roku jest analogicznie do pozostałych. Do Wigilii został tydzień, a ja na bieżąco domawiam towar, bo szybko się wyczerpuje. Szkoda, że bum na zakupy trwa tylko przez parę tygodni w roku. Po Sylwestrze wszystko powróci do normy i nie zobaczę już grubych pieniędzy leżących na mojej ladzie.